Odrzucenie spadku po 28 czerwca 2009 r.
Co prawda mechanizm ani skutki odrzucenia spadku (traktowanie danego spadkodawcy tak jakby nie dożył otwarcia spadku) nie zmieniły się, rozszerzenie grona spadkobierców ustawowych powoduje, że niechciany spadek może obciążyć dalszych krewnych.
Jaki jest największy problem
Sąd będzie dążył do ustalenia wszystkich spadkobierców (czy tego chcą czy nie) – a w braku kontaktów, może ich to narazić na przyjęcie spadku, który bardzo mocno im zaszkodzi. Spadkobierca ma bowiem 6 miesięcy na podjęcie decyzji o tym, czy spadek chcę przyjąć, a jeśli tak, to w jaki sposób (wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza). Niestety początek biegu terminu jest ustalony dosyć enigmatycznie, zgodnie bowiem z art. 1015 kodeksu cywilnego oświadczenie może być złożone w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tytule swego powołania.
Teoretycznie sytuacja jest prosta – spadkobierca dowiaduje się o tym, że dziedziczy i ma 6 miesięcy na podjęcie decyzji. W praktyce bywa z tym jednak różnie - sądy zakładają, że z uwagi na pokrewieństwo (i domniemane) dobre kontakty w rodzinie, termin ten biegnie (najczęściej) od dnia śmierci spadkodawcy, lub co najmniej od dnia złożenia oświadczenia o odrzuceniu spadku przez spadkobierców „pierwszych” w dziedziczeniu. Udowodnienie, że faktycznie dowiedzieliśmy się o powołaniu do spadku później bywa kłopotliwe i wymaga przeprowadzenia postępowania (łącznie z koniecznością przeprowadzanie postępowania odwoławczego).
Już na gruncie starych przepisów bywało to kłopotliwe- teraz, przy szerszym kręgu – może stać się dużym problemem.
Zobacz również serwis: Spadki
Aktualizacja: 2011-07-15 08:59
Podobne artykuły: | Polecamy: |


